Top 5 kosmetyków w naszych szkolnych szufladach

Przy zapisach do Artystycznej jednym z najczęściej zadawanych przez Was pytań jest to, jakich kosmetyków używamy w szkole. Jako, że stawiamy na różnorodność i wybieramy produkty, które faktycznie sprawdzają się w pracy naszych wizażystów, lista marek, które znaleźć możecie w naszych szufladach jest baaaaardzo długa 🙂 Na dodatek w zależności od tego, z jakim wykładowcą zajęcia macie w planie, macie okazję podczas nich wypróbować ich osobiste must have kufra – każdy wykładowca podczas zajęć udostępnia również set kosmetyków, które szczególnie ceni w swojej pracy 🙂 Tym razem przygotowałam dla Was subiektywny wybór pięciu kosmetyków – perełek, które zasilają nasze szkolne wyposażenie.

Baza pod cienie Inglot Eyeshadow Keeper

Jedna z najtrwalszych, a zarazem najprzyjemniejszych w użytkowaniu baz, z jakimi pracowałam. Świetnie podbija intensywność cieni, a do tego sprawia, że są dosłownie nie do zdarcia! Przez swoją konsystencję, która jest delikatnie tłusta znacznie ułatwia pracę z cieniami, nawet tymi o tępej konsystencji. Na dodatek baza jest niezwykle wydajna – przy jednym użyciu zużyjemy nie więcej niż kropelka wielkości ziarenka grochu.

Podkład Smashbox Studio Skin 15-Hour Wear Hydrating Foundation

To zdecydowanie podkład – bestseller. Produkt polecony przez naszego mistrza glow – Sebastiana Gradzika. Odkąd znalazł się w szkolnych szufladach schodzi jak świeże bułeczki! Podkład ma średnie krycie, które można budować w zależności od potrzeb i bez efektu maski. Pięknie stapia się z cerą i ma bardzo naturalne, lekko rozświetlone wykończenie, co przy makijażu glow jest must have’m.

Paleta cieni AFFECT Pure Passion

Paleta obligatoryjna dla każdego wizażysty, który pracuje lub chce rozpocząć pracę z klientem indywidualnym. Kolory są dobrane w taki sposób, że jesteśmy w stanie wykonać nimi 80% makijaży na klientkach – zarówno tych lekkich i świeżych jak i tych mocniejszych, wieczorowych. Konsystencja cieni matowych to istna bajka – niezbyt maślące, ale też nie za suche. Przynajcie się, który z kolorów znika z Waszych palet najszybciej?

Baza pod makijaż PAESE Hydrobase

Nie od dziś wiadomo, że makijaż bez pielęgnacji zwyczajnie nie ma racji bytu. Aby makeup dobrze wyglądał i utrzymywał się na twarzy długie godziny kluczem jest nawilżenie. W przypadku skóry suchej to oczywista oczywistość, natomiast co zrobić, gdy cera jest tłusta i szybko się świeci? Otóż trzeba użyć właśnie Hydrobase – to baza o konsystencji lekkiego kremu nawilżającego, która świetnie sprawdzi się pod makijaż zwłaszcza w przypadku tłustych cer – ma idealną, delikatnie żelową konsystencję, która bardzo szybko się wchłania, napina skórę i sprawia, że podkład trzyma się idealnie. Jak jej nie kochać?

Kredka do brwi Golden Rose Longstay Precise Browliner

Kosmetyk, który w zastraszającym wręcz tempie znika z naszych szuflad. Spokojnie! Nigdzie nie ginie, ale dziewczyny tak upodobały sobie ten produkt, że zużywają go sztuka po sztuce na każdych zajęciach. Kredka jest dość twarda, dzięki czemu nie tworzy efektu „nawoskowanych” brwi. Rysik jest na tyle cieniutki i precyzyjny, że z powodzeniem jesteśmy w stanie uzupełnić brwi nawet włosek po włosku. Dodatkowo kolory są tak wyważone, że przy posiadaniu 2-3 sztuk jesteśmy w stanie dopasować kolor każdemu. Must have, jeśli chcemy stworzyć #browsonpoint 😉

Koniecznie dajcie znać, jakie są Wasze ulubione kosmetyki z naszych szuflad, o których warto byłoby wspomnieć!

A pytanie do naszych przyszłych studentek – o jakich kosmetykach chciałybyście poczytać?  Czekamy na Wasze odpowiedzi w naszych social mediach!