1
Wiecie od czego zaczyna pracę dobry stylista?
Nie od ubrań najpierw musi poznać człowieka. Dlatego na początku uczymy się rozmawiać z klientem. Robimy wywiad, wykonujemy pomiary i analizujemy sylwetkę. Dopiero później zastanawiamy się jakie ubrania będą dla tej osoby najlepsze.
2
Na tych zajęciach uczymy się czegoś czego nie widać na pierwszy rzut oka
Na tych zajęciach bierzemy na warsztat praktycznie każdy element garderoby. Sprawdzamy co robi z sylwetką dekolt. Dlaczego jedna marynarka robi talię a druga ją ukrywa. Która długość spódnicy wydłuża nogi, jak działają spodnie. Po co są złudzenia optyczne. Co robią buty, okulary, biżuteria czy torebka. Po kilku zajęciach zaczynacie zauważać rzeczy których wcześniej w ogóle się nie widziało.
3
A po co to wszystko?
Bo później pracujecie z ludźmi możecie zostać stylistami, personal shopperami albo doradcami wizerunkowymi. Po tych zajęciach będziecie potrafili przeprowadzić analizę sylwetki, dobrać odpowiednie fasony i świadomie uzasadnić każdą swoją decyzję .
Wiecie, dlaczego coś wygląda dobrze. I co najważniejsze potraficie to uzasadnić a to są umiejętności na których później zarabiacie. Klient płaci nie za opinię klient płaci za wiedzę dzięki której wygląda i czuje się lepiej
4
Bez tej wiedzy trudno pracować z klientem
Po zakończeniu tych zajęć będziecie potrafili: przeprowadzić profesjonalny wywiad z klientem, wykonać analizę sylwetki i prawidłowe pomiary, dobrać fasony odpowiednie do różnych typów sylwetek,
świadomie wykorzystać złudzenia optyczne w stylizacji, uzasadnić każdą swoją decyzję stylistyczną , przygotować klienta do dalszej pracy nad jego wizerunkiem. To właśnie dzięki tym umiejętnościom będziecie potrafili profesjonalnie pracować jako styliści i doradcy wizerunkowi
5
Na te zajecia poświęcamy naprawdę dużo czasu.
I nie bez powodu to jest podstawa wszystkich kolejnych zajęć. Najpierw uczymy się analizować i rozpoznawać sylwetkę, potem dobierać fasony a później wychodzimy z tą wiedzą do sklepów. Na zajęciach z Personal Shoppera pracujecie już na prawdziwych kolekcjach i prawdziwych sylwetkach i wtedy okazuje się że teoria naprawdę ma sens.
6
Wiecie, co najbardziej lubię na tych zajęciach?
Obalać modowe mity. Bo okazuje si, że czarne nie zawsze wyszczupla, pionowe linie nie zawsze wydłużają, oversize nie każdemu służy a kilka centymetrów długości potrafi całkowicie zmienić sylwetkę.
Moda jest pełna takich mitów. I bardzo lubię pokazywać studentom, że warto sprawdzać a nie wierzyć we wszystko co przeczytają w internecie.
Dlaczego tak uczę?
Bo od ponad dwudziestu lat pracuję z ludźmi i przez te wszystkie lata przekonałam się że ubrania to tylko narzędzie. Najważniejszy zawsze jest człowiek, jego charakter, styl życia, potrzeby, pewność siebie. Dlatego nie chcę żeby moi studenci uczyli się gotowych schematów chcę żeby umieli samodzielnie analizować i świadomie podejmować decyzje. Bo wtedy poradzą sobie z każdą sylwetką i z każdym klientem.
A teraz ciekawostka Z moich zajęć…
Najtrudniej nie jest dobrać ubranie. Najtrudniej przekonać klienta żeby odłożył rzecz która mu szkodzi. I właśnie tego też uczymy się na zajęciach.