1. Historia mody wcale nie jest nudna. Serio!
Kiedy mówię studentom, że zaczynamy od prehistorii widzę czasem lekkie przerażenie a po pierwszych zajęciach najczęściej słyszę”Nie wiedziałam że historia mody może być aż tak ciekawa.” Bo nie uczę dat rozmawiamy o ludziach ich życiu, modzie, kosmetykach, urodzie i o tym dlaczego świat wygląda dziś właśnie tak. To trochę podróż w czasie a trochę dobra historia opowiedziana przy kawie.
2. Każda epoka zostawiła nam coś z czego korzystamy do dziś
Dlaczego nosimy marynarki? Skąd wzięły się szpilki? Dlaczego kiedyś mężczyźni nosili peruki i makijaż?Kto wymyślił obcas? Dlaczego czerwona szminka była kiedyś symbolem władzy a nie kobiecości? Na każdych zajęciach odkrywamy takie historie. Zawsze powtarzam studentom, że moda nie zaczęła się na Instagramie. Żeby dobrze rozumieć współczesne trendy, trzeba najpierw poznać ich historię
3. Najbardziej lubię opowiadać o tym czego nie ma w podręcznikach
Uwielbiam historie o królowych, królach, projektantach i ludziach którzy zmieniali modę, czasami śmiejemy się z ich pomysłów czasami trudno uwierzyć że to wydarzyło się naprawdę.
Bo historia mody pełna jest zaskakujących historii dziwnych zwyczajów i ciekawostek które sprawiają że wszystko dużo łatwiej zapamiętać.
4. Od Marii Antoniny zaczyna się prawdziwa podróż w czasie…
Od tego momentu historia dosłownie ożywa. Na zajęcia przynoszę pamiątki i oryginalne przedmioty z dawnych epok które od pokoleń są w mojej rodzinie. Możecie wziąć do ręki min.stare flakony perfum, pudry, akcesoria wiele innych przedmiotów które pamiętają minione czasy. A kiedy dochodzimy do końca XIX wieku na stołach pojawiają się oryginalne żurnale modowe sprzed ponad stu lat pierwsze magazyny, ilustracje i dawne wykroje min pierwsze vogue. To niesamowita okazja żeby zobaczyć jak wyglądał świat mody zanim pojawił się internet, Instagram czy Pinterest. Trudno znaleźć w Polsce drugie takie zajęcia podczas których studenci mają możliwość obcowania z autentycznymi muzealnymi eksponatami
5. Po co styliście historia mody?
Bardzo często słyszę to pytanie. Odpowiedź jest prosta. Jeżeli rozumiesz skąd wzięły się fasony, dodatki i trendy dużo łatwiej tworzysz własne stylizacje Kiedy pracujesz jako stylista bardzo często tworzysz moodboardy, stylizacje do sesji zdjęciowych, koncepcje pokazów mody, wizerunek marek, stylizacje dla artystów, projekty konkursowe.I właśnie wtedy historia mody staje się Twoją największą inspiracją.
Dobry stylista powinien wiedzieć skąd pochodzą te inspiracje i jak przełożyć je na współczesny język mody. Klient bardzo szybko wyczuwa czy rozmawia z profesjonalistą który naprawdę zna i rozumie mode
6. Ta wiedza będzie Wam potrzebna jeszcze nieraz
Zajęcia z historii mody odbywają się raz w miesiącu ale wracamy do nich przez cały rok
Dlaczego? Bo ta wiedza jest potrzebna na wielu kolejnych przedmiotach.
Wykorzystujecie ją podczas zajęć z Przygotowania do sesji zdjęciowych kiedy tworzycie koncepcje, moodboardy i stylizacje inspirowane różnymi epokami. Przydaje się również na zajęciach
Współczesności w modzie gdzie analizujemy kolekcje największych projektantów i odkrywamy do jakich okresów w historii nawiązują. I nagle okazuje się że Dior, Chanel, McQueen czy Galliano wcale nie tworzą wszystkiego od zera a Wy będziecie potrafili to rozpoznać.
Historia mody to mój ulubiony przedmiot
Bo mogę zabrać studentów w podróż przez tysiące lat.Od pierwszych skór noszonych przez ludzi aż po pierwsze numery Vogue’a. I chyba największą satysfakcję mam wtedy kiedy po zajęciach ktoś mówi „Nigdy nie lubiłam historii ale tych zajęć mogłabym słuchać godzinami.” To dla mnie największy komplement.
A na koniec ciekawostka, Czy wiecie co bylo największym problemem Marii Antoniny? To nie była moda.. to były… drzwi. Jej fryzury bywały tak wysokie że musiała sie schylać żeby wejść do pomieszczenia.
A czy Maria Antonina naprawdę powiedziała: „Nie mają chleba? Niech jedzą ciastka.” ??
tego dowiecie sie już na zajęciach
Agnieszka Rokosa von Zehfelden